by Kio » Sun Sep 02, 2012 9:56 am
Nie wiem jak wy, ale ja nie spędziłam ostatniego dnia na narzekaniu przed komputerem |D Kio narzekała w siodle, bo ją plecki bolały bo ją wytrzęsło na (o dziwo!) mieszance fiorda i konika polskiego, która mi sięgała niewiele wyżej niż pas xD Jak ja nie lubię powalonych koników które zamiast jechać tam gdzie ja chcę mają wszystko w głębokim poważaniu i jadą na jabłonki lub prosto w stronę boksu, bo mu już się nie chce xD Na szczęście mogłam się przesiąść, to mnie później wszystko bolało D: Ale opanowałam zatrzymanie z galopu (no prawie, rozjeżdżają mi się koniska tylnymi) i zagalopowanie z miejsca. To znaczy też prawie bo mój miszczu stwierdza, że on musi zrobić krok kłusa, nie ważne czy daję go do stępa czy do galopu xD
...Kio znów przynudza xD
Ale to się skończy xD