by ___ » Tue Nov 08, 2011 8:55 pm
*przestąpiła niepostrzeżenie przez progi Polskiego czatu*
Cóż to..?
Niczym kropla z jedwabiu, spływa płomień zarannego słońca, ochoczo ukazując jesienne witraże liści.
I słychać tylko.. Niemą pieśń, która w ciszy szuka ukojenia.
No co Wy xD
Jakobym.. Śmiało raczyła spoglądać na owe poczynania, jakże zacne zapiski, tak jednak nie sposób mi im podołać. I choćbym ucieczki szukała w słowach, uraczę się jeno, jakże słodką wonią zamierzchłych lat, kiedym żyła dla pisania.
Currently I'm not playing!