Kiedy Nami się ocknęła, (za jakieś 15 minut) zauważyła, że leży na chmurze. Nikogo prócz niej tam nie było. Błąkała się tak po chmurnej krainie i dotarła do świątyni. Byli tam jej rodzice, dziadkowie i rodzeństwo. Powitali ją tak, jakby widzieli się z nią codziennie. Nami pomyślała, że to sen. Nie chciała go jednak przerywać. Zaczęła rozmawiać z rodziną.
((Napisz coś sensownego, może coś niezwykłego się wydarzy w wiosce? XD))
