Ach, ślimaczki są cudowne. To uczucie kiedy łażą po ręce i zostawiają klejący się, obślizgły śluz. <3
Tak, tak, miałam swego czasu z 12 ślimaków schowanych w szafce w letniej kuchni u babci...
To były czasy, nie to co teraz...
Mnie przeraża to co lata, bzyczy i żądli. Pszczoła czy osa = w nogi.
Idealna pora roku to byłaby taka, w której byłoby ciepło jak latem, zielono jak wiosną i żadnych robaków jak zimą. :3





