by Quitted. Delete. » Fri Oct 28, 2011 4:02 am
Piątek... Geografia... Chemia... >.<
Nasuwa mi się tylko jedno słowo, którego tutaj nie przytoczę.
A mój długi weekend zniknął. xD
Mam do napisania 7 tekstów z angielskiego na poziomie maturalnym + 20 kserówek różnych tekstów, do których są pytania, na które muszę odpowiedzieć, oczywiście poziom również maturalny. Moja nauczycielka nas po prostu rozpieszcza. Bo mi się, kurde, konkursu zachciało. T_T
Ale byłam na 100% pewna, że dalej nie przejdę. >.<
A na dodatek załapałam 3 z fizyki i dostałam histerii. Było miło.
Co do planu lekcji.
Poza moją ukochaną chemią! I jeszcze bardziej kochaną geografią! Mam historię, polski, matmę, angielski.
Z angielskiego sprawdzian, z historii będę pytana, z geografii kartkówka, polski - pani pyta, matma - możliwość kartkówki, chemia - kartkówka.
Także piątek będzie świetny.
Jak znowu dostanę 3 to pewnie znowu wpadnę w histerię. Mam już trzy tróje... T_T
Jestem złym uczniem. T_T
Powtórzenia są bee, ale nie chce mi się myśleć nad zamiennikami tych słów. ._.
Quitting.