Poczekamy, Nal.
Meethink wrote:Kotka wyrwała się z odpoczynku wyczuwając nowy zapach. Przywarła do ziemi i spróbowała go bliżej zidentyfikować. Wilk. Meethink rozejrzała się uważnie. Szybko wsunęła się pod najbliższy krzak z rozłożystymi gałęziami. Oczekiwała spotkania z przybyszem. Jeśli miała rację, to on już pewnie wyczuł kocicę. Nie było sensu się ukrywać, więc wyczołgała się spod rośliny i na miejsce oczekiwania wybrała swój ulubiony dąb. Wspięła się na jedną z niższych gałęzi i miała nadzieję zobaczyć niedługo sylwetkę nieznajomego.
edit: Idę na obiad niedługo wrócę :3







