<wdrept>
Heeja. *w*
Jubba wrote:Kagome, nie chce mi się xD
Haj, Mucho.


Meethink wrote:Kotka powolnym krokiem weszła do ogrodu przy budynku. Był to dom należący właściwie do nikogo. Został dawno opuszczony, prawie nikt nie wiedział, że za nim jest średniej wielkości ogród zawsze oblany promieniami słońca. Rosło tu duże drzewo z zadziwiającą ilością gałęzi. To właśnie ulubione miejsce Meethink, traktowała je jak dom. Przychodziła tu, gdy szukała odpoczynku, wytchnienia.
Teraz ułożyła się na środku wygrzewając się na słońcu. Z zadowoloną miną oglądała motyla latającego przy najbliższym krzaku. Miał jaskrawe barwy i rzucał się w oczy nad zieloną trawą.
Haruhiko wrote:Haruhiko powoli przemierzała tereny nie należące do nikogo. Jednak wyczuwała jakąś woń. Kocią woń. Zmrużyła swe ślepia, rozglądając się uważnie w około. Przemierzała ogród. Stare, uschnięte drzewa rosły porozrzucane po ogrodzonym terenie. Gdzieniegdzie jeszcze drzewa rodziły owoce, ale dostęp do nich był trudny. Utrudniały to ciernie.
Wadera westchnęła cicho, bezgłośnie i postanowiła kierować się węchem. Przymknęła ślepia i ruszyła. Gwałtownie przystanęła, gdy kocia woń nasiliła się. Czyli gdzieś tutaj musi być źródło zapachu. Hebanowa wadera rozejrzała się uważnie, po małym ogrodzie przylegającym do starego budynku.

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest