by Pirit » Sun Sep 02, 2012 7:06 am
Siostra studentka - miesiąc wakacji, a biedna mua musi popitalać do starej, dobrej szkoły... aż z tej 'radości' śniła mi się dzisiaj matematyka. A dokładniej, że poszłam do szkoły na rozpoczęcie o 10, ale dyrektorka stwierdziła, że po co marnować tyle czasu i przed rozpoczęciem zrobiła jeszcze dwie matematyki, wiem, genialne!
Btw, czemu ja kurna połowy was nie znam ;m; A przynajmniej nicki mi nie nie mówią. Aż tak strasznie dawno to tu nie byłam i do tego co jakiś czas zaglądaaam.. *je szarlotkowego loda*

Don't try to approach me. I bite.